Lwów dawniej i dziś
sierpień 8, 2008 | Filed Under Inne, Strony tematyczne, Turystyka |Obecnie w kraju mieszka jeszcze wielu mieszkańców polskiego, przedwojennego Lwowa. Po drugiej wojnie kazano im opuścić swe miasto i zasiedlać ziemie zachodnie. Zwłaszcza wielu przesiedleńców zamieszkuje we Wrocławiu. przedwojenni mieszkańcy Lwowa i ich rodziny z sentymentem myślą o swoim mieście i chętnie odwiedziliby Lwów. W ostatnich latach są coraz bardziej sprzyjające warunki dla turystyki na dawne kresy wschodnie.
Aby się tam wybrać, nie potrzeba mieć wiele czasu ani tym bardziej wypchanych kieszeni. Całą starówkę miasta wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. I jak mówi Adolf Juzwenko, dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu - rzeczywiście na to zasługuje.
Na polskie ślady napotykamy się w mieście co krok, co ulicę, kiedy obowiązkowo zwiedzamy słynny Łyczaków, arsenał, łacińską katedrę, kamienicę królów polskich na rynku Starego Miasta. Trzeba jednak w tym niezwykłym mieście zejść z utartych szlaków, aby samemu poszukać jego duszy, która urzekła już tak wielu.
Zaczynamy od ścisłego centrum i trzech świątyń, których współistnienie jest świadectwem wielokulturowości tego miasta.
Katedra łacińska powstała w XIV wieku. Wcześniej w tym miejscu był drewniany kościółek pod wezwaniem Przenajświętszej Trójcy, ale gdy spłonął w 1353 roku, odbudowano tu już murowaną świątynię. Najpierw miała imię swojej poprzedniczki, potem zmieniono ją na kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Katedra z potężną czworokątną wieżą na placu Katedralnym to jeden z najważniejszych zabytków gotyckich Lwowa.
Katedra ormiańska, podobnie jak łacińska, zaczęła wznosić się w XIV wieku i podobnie jak tamta jest pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Budynek składa się z 3 części, które dodawano w różnych okresach, więc nie ma tutaj jednolitego stylu. Ale chyba nigdzie na świecie nie można zobaczyć tak wspaniałej świątyni obrządku ormiańskiego. Co ciekawe, budowla mieści się poniżej poziomu ulicy. W taki sposób można ocenić, o ile miasto urosło od 14 wieku.Grekokatolicki sobór Świętego Jura, jest starszy ze wszystkich wymienionych świątyń. Jego początki sięgają 1280 r., gdynakazał postawić tu pierwszą, drewnianą cerkiew. Przez wielu zwiedzających sobór jest uznawany za najwspanialszą świątynię w mieście.
Zwiedzając Lwów nie można pominąć Rynku.Rynek w Lwowie jest wspaniały, bo nie zmieniły go zniszczenia wojenne. Dzisiejszy najważniejszy plac miasta ma kształt prostokąta, o wymiarach 142 na 129 metrów. Zobaczyć tu możemy 44 kamienice, które budowano w kolejnych latach. Większość domów zbudowano w XVI wieku.To na lwowskim Rynku składano hołdy lenne panom polskim, m.in. Władysławowi Jagielle i Władysławowi III. Najpiękniejsza kamienica? Czarna - nazywana tak z powodu koloru elewacji z ciemnego piaskowca.
Ważna dla nas, Polaków, jest kamienica pod numerem 10. To pałac Lubomirskich, wzniesiony w 1695 roku. Tu jest obecnie Muzeum Etnografii i Rzemiosła Artystycznego.
Kolejny zabytek Lwowa to Opera. Jej pełna nazwa to Teatr Wielki Opery i Baletu im. Salomei Kruszelnickiej. Z budową tego okazałego budynku wiąże się ciekawa historia. Architekt Zygmunt Gorgolewski postanowił przesunąć o kilkadziesiąt metrów podziemne koryto rzeki Pełtwy, by zbudować operę dokładnie w tym miejscu, jak zaplanował. Interesujące są tutejsze kurtyny. Jedna ogniotrwała z panoramą Lwowa. Druga jest wielkim obrazem Henryka Siemiradzkiego. “Parnas” to klasycystyczne dzieło przedstawiające m.in. Pytię i Temidę.
Cmentarz Łyczakowski i Cmentarz Obrońców LwowaFaktycznie, wiekowy, bo założony w 1786 r., Cmentarz Łyczakowski, usytuowany z dala od gwaru miasta, uznany jest za jedną z najwspanialszych nekropolii.Położona na pięknych wzgórzach, zachwyca specjalnie zaprojektowanym, starym drzewostanem okalającym aleje. Najstarsze nagrobki są z XVIII wieku. Niektóre z nich zdobią piękne, klasycystyczne rzeźby. Pośród wielu zasłużonych dla naszej nauki i kultury odpoczywaja tu m.in. Gabriela Zapolska, Maria Konopnicka, Władysław Bełza, Julian Ordon, Karol Szajnocha i Kazimierz Twardowski.
Osobną częścią cmentarza jest, usytuowany na stokach od strony Pohulanki, Cmentarz Obrońców Lwowa, inaczej zwany Cmentarzem Orląt. Wśród pochowanych tu prawie 3000 żołnierzy, wielu to młodzi chłopcy, którzy polegli podczas obrony Lwowa i Małopolski Wschodniej w 1918 roku.